Rozdział 16 - Jak Mogłam Cię Zapomnieć!

- Moja siostra taka była? - spytała z niedowierzaniem
- Tak.. - powiedziałem cicho.
***
 Iza złapała mnie za rękę.
- Greyson... - odezwała się
- Tak...? - spytałem i spojrzałem na nią
Wtedy po jej policzku spłynęła łza i po chwili przytuliła się do mnie.
- Pamiętam Cię - powiedziała po dłuższej chwili - I bez względu na to co się działo, chce o tym zapomnieć. To już przeszłość. Nie chce do tego wracać. Od teraz zaczynam nowe życie... - odezwała się
- Czyli... - powiedziałem nie pewnie.
Ona tylko zaśmiała się i dalej mnie obejmowała.
- Czyli, że chce Ci wszystko wybaczyć - powiedziała z uśmiechem na twarzy 
- Na prawdę ? - spytałem z wielką ulgą.
- Tak. Czy moglibyśmy zacząć... Jeszcze raz? - spytała patrząc w moje oczy.
- Skarbie, od dawna o niczym innym nie myślę  - powiedziałem z uśmiechem na twarzy i pocałowałem ją. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Nie sądziłem, że tak to wszystko się potoczy...
- Kocham Cię - powiedziała i wtuliła się we mnie.
- Ja Ciebie też - odparłem - Cieszę się, że o mnie pamiętasz - dodałem po chwili.
- Jak mogłam Cię zapomnieć? - powiedziała.
Nagle do sali wszedł lekarz. Wiedziałem, że dobiegł koniec wizyty. Pocałowałem Izę na pożegnanie i wyszłem.
- Greyson, musimy pogadać - powiedział tato Izy.
- Tutaj ? - spytałem
- Możemy pojechać do naszego domu. - odparł
- W porządku - odpowiedziałem
Po paru minutach byliśmy na miejscu. Laura poszła do siebie, a rodzice Izy zostali na dole.
- Ja wiem, że od ostatniego czasu wiele się działo, że bardzo zraniłem państwa córkę, ale teraz... Teraz zaczynamy od nowa. Obiecuję, że już nigdy jej nie skrzywdzę - powiedziałem
- Tak samo mówiłeś, zanim do czego kolwiek doszło - powiedziała mama
- Ja wiem... Ale teraz będzie inaczej. Wiem jak się zachowałem i że nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Ja kocham Izę i chce być tylko z nią. Proszę państa o drugą szanse... Ostatnią. - powiedziałem
- Nasza córka jest gotowa Ci zaufać... My nie możemy nic zrobić... - zaczęła mama
- Ale to jest ostatnia szansa - powiedział tato z uśmiechem i poklepał mnie po ramieniu.
- Dziękuję . - odpowiedziałem.
Po tej rozmowie wiedziałem, że nie zaprzepaszcze tej szansy.
Iza była dla mnie najważniejsza. Trzy dni później wypisano ją ze szpitala, ale i tak była pod opieką psychologa. Tego dnia umówiliśmy się z moimi rodzicami i rodzicami Izy na wspólny lunch w moim domu. Uznaliśmy, że w końcu nasi rodzice muszą się poznać. Widać, że się polubili. Po lunchu Iza zachowała się dziwnie poszliśmy do ogródka pogadać... Co prawda Iza nie odzyskała jeszcze do końca pamięci, ale wszystko sobie przypominała.
- I jak się czujesz? - spytałem siadając na ławke obok Izy.
- Lepiej... Ale dziwnie jest tak żyć, jak nie do końca wiesz co działo się wcześniej... Jak nie wiesz o co chodzi, jak pamiętasz tylko niektóre momenty... - odparła
- Wiem, że to trudne, ale z czasem wszystko sobie przypomnisz. Może wielkie zakupy z Amy, poprawią ci humor? - spytałem
- Amy ? Kto to Amy ? - spytała
Praktycznie Amy też nie znałem, ale gdy Iza byla w szpitalu, rozmawiałem z Caroline i trochę mi opowiedziała o znajomych Izy.
- To Twoja przyjaciółka. - odpowiedziałem
- Przyjaciółka...? - odpowiedziała
- Tak.
- Gdzie Ona teraz jest..?
- W domu. Moja mama może nas podwieźć. - zaproponowałem
- Okey . - odpowiedziała z uśmiechem

________________________
Czeeeść :D
O mój Boże :o Rok mnie tu nie było :/ Przepraszam za tak dłuugą nieobecność.
Tak serio to już chciałam opuścić tego bloga, ale jednak postanowiłam, że skończę to opowiadanie i zacznę pisać nowe ;) Mam już kilka rozdziałów i są one o wiele ciekawsze i lepiej napisane niż te, które są tutaj xD
W każdym bądź razie to opowiadanie powinnam za niedługo zakończyć, bo tak naprawdę to zaczęłam je po prostu z nudów xD nie miałam żadnego pomysłu i dlatego wyszło takie głupie xD No ale cóż, teraz się  poprawiłam i efekty będziecie mogli zobaczyć na moim nowym blogu do którego dostaniecie linka, gdy skończę to opowiadanie :3
Dokładnie pamiętam ten dzień, gdy wróciłam z lotniska z wakacji, usiadłam na łóżku wzięłam laptopa i zaczęłam pisać xD haha :D to nawet nie było planowane ani przemyślane, ale kolejne opowiadanie z pewnością będzie o niebo lepsze :D
No więc do kolejnego ;)

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie!!!! Pisz dalej! Btw wbijesz: http://mycrazystoryofgc.blogspot.com/ ? Dopiero zaczynam :D

    OdpowiedzUsuń