- No widać że nasza córcia znalazła szczęście - powiedziała mama która była już z resztą za kulisami .
***
* Oczami Izabelli *
Nagle przerwał nam dźwięk telefonu .
- Przepraszam - Powiedziałam i oderwałam się od Greysona .
- Amy ? - spytałam zdziwiona, gdyż nie dzwoniła od conajmniej 2 tygodni
- Tak Amy.. Co ty wyprawiasz !? - spytała "lekko" oburzona .
- Później Ci to wyjaśnie .. mamy dużo spraw do nadrobienia .. no ii wiesz .. przeszkadzasz .. - zacieszyłam się chwilowo
- Okeyy sorrki i nara .. a no i tak na szybko, znowu się przeprowadziłam adres podam ci później . - powiedziała i rozłączyła się
- Już , skończyłam - powiedziałam i uśmiechnęłam się .
Była to dla mnie dziwna sytuacja .
Greyson spojrzał na mnie a potem na mame, tate i Laure .
- Czy to oznacza że mamy zostawić ich samych ? - wyszeptałam mama zasłaniając ręką usta
- nie wiem . raczej nie tu jest pełno ludzi . - powiedział tata .
- no tak - pokiwała głową mama
Ja zaśmiałam się i podeszłam do Greysona
- Kocham Cię - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i objęłam Greysona .
- Ja Ciebie też . - powiedział i znowu mnie pocałował
Czułam się .. tego nawet nie dało się opisać ... po prostu cudownie .
Po paru minutach wyszliśmy z sali koncertoej i udaliśmy się do limuzyny która miała nas odwieźć, oczywiście po drodze nie obyło się bez zdjęć i komentarzy .
W końcu wsiedliśmy .
Jechaliśmy jakieś 30 minut przez całą drogę się śmialiśmy .
Mama bez przerwy waliła jakieś kawały .
Kiedy już dojechaliśmy i wszyscy wysiedli ja też miałam taki zamiar ale zatrzymał mnie Greyson.
- Zaczekaj - powiedział i złapał mnie za rękę .
- Świetnie się dziś z Tobą bawiłem .. - chciąc coś jeszcze dodać, przerwałam mu
- Dziękuję że tyle dla mnie zrobiłeś . Bardzo się ciesze że tak mi pomogłeś jesteś cudowny .
On uśmiechnął się i powiedział
- Mi nie musisz dziękować, w końcu to ty się odważyłaś - powiedział
- ale to dzięki tobie wystąpiłam - odpowiedziałam
- więc to nasza zasługa - powiedział parząc w moje oczy dalej trzymając mnie za rękę
- Tak, nasza - powiedziałam z uśmiechem na twarzy
Za to Greyson pocałował mnie na pożegnanie .
- Na razie Skarbie - powiedziałam i pomachałam
- Pa Kochanie . - powiedział z uśmiechem .
Wysiadłam i udałam się w stronę domu .
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka .
- Skarbie .. Twoja siostra siedzi w pokoju i płacze może Ty do niej dotrzesz ... - powiedziała mama
- No dobrze ... - powiedziałam i weszłam na góre a później do pokoju Laury .
- Laura co jest ? - spytałam
Nie chciała nic mówić ale po paru próbach się odezwała .
- Olivia odbiła mi chłopaka ? rozumiesz ? moja najlepsza przyjaciółka ... wiedziała co do niego czuje a po mimo wszystko musiała postawić na swoim . zawsze tak jest , zawsze musi dopiąć swego .
i jeszcze Ty znalazłaś Greysona .. wszyscy są szczęśliwi a ja ? a ja jestem sama . Zazdroszczę ci że jesteś taka szczęśliwa ... - powiedziała płacząc
- Skarbie to nie jest jedyny chłopak jest ich mnóstwo tylko się rozejrzyj . - próbowałam ją pocieszyć
- Ale ja kocham tylko jego !!! - wykrzyknęła Laura dalej płacząc .
Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu .
Przepraszam, spławie tego kogoś ...
- O o wilku mowa . - powiedziałam do siebie w myślach
- Czego chcesz ? ! - powiedziałam zdenerwowana
To była ta " Cudowna Olivcia "
- A co ty taka ostra ? - spytała
- Spytałam o coś więc odpowiec ! - krzyknęłam do słuchawki
Słyszałam cichy szloch .
- Jason ze mną zerwał i chciałam umówić się żeby o tym pogadać ale widać że nic z tego nie będzie - powiedziała płacząc .
- Co ??? !!! - wykrzyknęłam
- Przestań wrzeszczeć !!! co ja ci zrobiłam !!! ??? - wydarła się
- Odbiłaś chłopaka Laurze ! to zrobiłaś ! wiedziałaś co Laura do niego czuję ale nie mogłaś odpuścić, bo zawsze musi być tak jak chce Olivia ! Prawda ! ? Masz to na co zasłużyłaś .! - wykrzynęłam wściekła i rozłączyłam się .
- Co się stało - spytała Laura
Ja odpowiedziałam gdy się uspokoiłam
- Jason zerwał z Olivią .. - powiedziałam
- Serio ? - spytała Laura z niedowierzaniem
- Tak serio ... więc masz jeszcze jakieś szanse . - powiedziałam z uśmiechem
Laura strasznie ucieszyła się i rzuciła się w moje ramiona .
- Taak się ciesze ! - krzyknęła Laura z której aż tryskała radość .
- A Olivią się nie przejmuj .. zasłużyła na to . - powiedziałam dumna
- Nie obchodzi mnie Olivia, mam ją gdzieś - odpowiedziała Laura
- I bardzo dobrze . - powiedziałam
Nagle poczułam wibrację .
To był sms
" Siema . xd No więc to jest nowy adres : ) ul. Kwiatowa 96 jak chcesz wpadnij . ! A. "
" Hej Amy . Dzięki wpadnę i wszystko wyjaśnie ... wiesz wtedy jak do mnie dzwoniłaś .. maaam ci dużo do powiedzenia ; ) I. "
" Spoko ; ) Czekam c( - : . A . "
- Lece do Amy . Idziesz ze mną ? - spytałam Laure
- Niee ja zostanę - powiedziała Laura i uśmiechnęła się
- No dobra ... - odpowiedziałam i zleciałam na dół
Mówiąc "zleciałam" chodziło mi o to że zeszłam XD
- Wychodzę ! - krzyknęłam i wyszłam z domu
Błądziłam po mieście choć dobrze je znałam .
- Przepraszam. Gdzie znajde ulice Kwiatową 96 ? - zaczepiłam jakąś babkę
- Niestety nie wiem jestem tu od niedawna - odpowiedziała kobieta
Szłam po chodniku aż zauważyłam auto z przyciemnianymi szybami które zwalniało gdy było koło mnie .
Nagle szyba się "otworzyła" ( bo nie wiem jak to inaczej nazwać )
i z za niej wylonił się Greyson
- Hej Skarbie - powiedział z uśmiechem
- Podwieść Cię gdzieś ? .. tak chodzisz po mieście sama - dodał
- Jeśli możesz .. wiesz gdzie jest ulica Kwiatowa 96 ?
- Jasne wskakuj ! - powiedział
- Mhm - stałam z założonymi rękami
- Aha ! Szofer ! - powiedział i szofer otworzył mi drzwi
- Dzięki - powiedziałam i wsiadłam
- Nie mogłeś sam otworzyć ? - spytałam
- Od czego ma się szofera - powiedział i wyszczerzył ząbki
- na Kwiatową 96 - powiedział Greyson do szofera
- Do kogo jedziesz ? - spytał
- Do Amy ...
- Amy ?
- Przyjaciółka .. była ze mną na Twoim koncercie ..
- A nie zauważyłem ...
- ^^
Po paru minutach byliśmy na miejscu
- No to tutaj księżniczko - powiedział z uśmiechem
- Dziękuję Skarbie - powiedziałam i go pocałowam
- Do usług .
- Alee sama wyjde .
- Na raziee
Otworzyłam drzwi i wyszłam
Amy zauważyłam z daleka
( ale byłam pod domem XD )
- Hej Amyy - przytuliłam się do niej
- Czeeeść . Wejdź- zaprosiła mnie do środka
Po chwili byliśmy w jej pokoju .
- nieeee uwieerzysz - mówiłam
- co ??
- AAaa !! maam chłopaka - krzyknęłam
- Serio ??? Kogo ? - spytała mnie Amy
- Greyson . !!! - krzyknęłam ponownie
Zaczęłam opowiadać całą historie a Amy słuchała z niedowierzaniem .
- T-t-een Grey-son ? Greyson Chance ? - spytała ze zdziwieniem ...
- Taaak ! - powiedziałam
- Wow ! - krzyknęła Amy
Nagle dostałam sms .
Czytając jego treść strasznie się zdziwiłam ...
CDN .
__________________________________
Nie wiem czy długi czy krótki x D
Ale za to wiem że mam pomysły ! XD
Aaale dziś była niesamowita burza ; / allee później było duszno i gorąco więc poszłam na basen x D
Caały garaż zalało o.O ; x
Ehh już konieec wakacji x (
Nooo ale cóż ... na kolejny rozdział trzeba czekać i dosyć dłuugo gdyż wykorzystuje ostatnie dni wakacji ; )
-,-
Do następnej ! ; )
kiedy będzie następny ?
OdpowiedzUsuń