Rano obudzila mnie mama mówiąc że jedziemy na jakiś targ farmerski na który nawet nie chciało mi się jechać .
- Maamo a muszę ? - powiedziałam zaspana
- Dobrze jak byś pojechała - odpowiedziała mama
- aale ja nie chce - powiedziałam
- Wiesz o tym że przyjechaliśmy tylko na weekend bo potem idziesz do szkoły więc wykorzystaj okazje żeby spędzić trochę czasu z nami wszystkimi bo później nie będzie takiej szansy - powiedziała do mnie mama
- no dobrze - powiedziałam choć wcale nie chciałam iść, kiedy już się wyszykowałam pojechaliśmy na targ i wróciliśmy po paru godzinach .
- jestem wykończona - powiedziała Laura jak tylko stanęła w progu .
- taa ja też ale idź już - poganiałam ją bo stała w przejściu .
- no już już - powiedziała i zeszła z przejścia
- Mamo to kiedy jedziemy ? ee w sensie o której ? - spytałam
- o 16 - odpowiedziała mama czytając jakąś gazete
- Niee noo już za nie długo koniec waakacji ! - narzekała Laura
- No niestety , trzeba się uczyć - powiedział tato
- noo ale aż tylee ? i tak nie wyrosnę na jakiegoś geniusza - powiedziałam
- a jak wyrośniesz ? - spytała Laura i zaśmiała się cicho
- jak wyrosne, to gumisie istnieją, wiesz że niczego sie nie naucze - powiedziałm
- to ty w gumisie wierzysz ? - zaśmiała sie Laura
Ja patrzałam na nią jak bym chciała ją porzreć wzrokiem .
- ejj lwie uspokuj sie - powiedziała Laura i poszła do siebie.
- Ohh - wzdechła mama
- no co ? - powiedziałam
- nic nic - powiedziała do mnie mama
- Ja ide do Amy - powiedziałam i wyszłam
- okey - powiedziała mama która dalej była wgapiona w gazete .
Szłam trochę wolniej aż po chwili wylądowałam na ziemi bo ktoś na mnie wpadł .
- Ałł ! uważaj trochę ! - krzyknęłam
- przepraszam byłem zamyślony... nic cii nie jest ? - spytał mnie jakiś chłopak
- nie nic - powiedziałam i schowałam telefon do kieszeni a po chwili wstałam
- i rozglądaj sie jak na ulice wychodzisz, żebyś na kogoś nie wpadł .. przypadkiem - dodałam
PO paru minutach byłam już pod domem Amy i zapukałam ale nikt nie otwierał.
- no nic - powiedziałam do siebie i kiedy już miałam iść jakaś babka otworzyła mi drzwi
- Dzień Dobry . Coś się stało ? - spytała mnie jakaś pani która wcale nie przypominała mamy Amy .
- Dzień dobry .. ee ja do Amy .. jest może ? - spytałam nieznajomą kobiete .
- Amy już tu nie mieszka .. przeprowadziła się - powiedziała kobieta
- znowy ? - spytałam siebie w myślach
- no nic . a wie pani do kąt sie przeprowadziła ? - spytałam
- Niestety nie . - odpowiedziała
- no nic ... Dziękuję i do widzenia - powiedziałam
* Oczami Laury *
Wyszłam z domu babci na spacer gdzie po drodze spotkałam Izkę .
Szłam do pobliskiego parku i tam netknęłam się na Olivie która przyjechała tu do taty ( rodzice Olivii są po rozwodzie ) więc odrazu ją zaczepiłam
- Heej ! - rzuciłam się w jej ramiona
- Cześć . - oderwała się ode mnie i nie dowierzała
- dawno się nie widziałyśmy - powiedziałam
- noo a z resztą widziałam jak jakiś chłopak wpadł na ciebie na początku myślałam, że to ktoś inny a nie ty .. - powiedziała
- ale wiesz .. jego twarz wydawała się jakaś znajoma .. zdaje mi się że zkąś znam tego gościa tylko z kąd .. ? - pytałam
- noo nie wiem myśl - powiedziała
- Ejj no tak !! pamiętasz go ? chodził z nami do 1 klasy podstawówki ! ale się przeniósł !! - zabłysłam nagle
- wiesz ja go nie widziałam bo szedł z innego kierunku .. nie przechodził koło mnie .. - powiedziała
- ale pamiętam jak się w nim bujałaś wtedy .. - powiedziała jakimś dziwnym głosem
- Noo fajny jest .. - powiedziałam i spojrzałam na Olivie
- ejj wszystko okey ? - spytałam
- tak okey - mówiła dalej tak samo
- no dobrze ... idziemy do jakiegoś kina ? - spytałam
- yyy .. nie mam humoru na kino .. może kiedy indziej ... - mówiła patrząc na ziemie
- ja muszę już iść - wtrąciła szybko i poszła szybkim krokiem w strone domu .
- ciekawe co jej sie stało .. - powiedziałam do siebie
- czy ona się w nim zabujała , jak ja ? oo nie .. jabyłam pierwsza w kolejce - powiedziałam i usiadłam na ławke .
* Oczami Izabelli *
Siedziałam w swoim pokoju i sie nudziłam .. aż w końcu poczułam wibracje w mojej kieszeni .
Przyszedł mi jakiś sms od koleżanki Caroline .
" Jeśli możesz bądź jutro pod kinem o 18
Caroline "
" Myśle że zdążę bo jestem u babci, a stało się coś ? I. "
" Jak przyjdziesz to sama ocenisz ; ) C. "
" No Dobrze ... postaram się być ... na rzie .... I. "
- O co jej może chodzić - zapytałam siebie w myślach .
Spojrzałam na zegarek, była dopiero 14:30 więc spakowałam się i zeszłam na dół .
- Za chwile obiad jeśli możesz zadzwoń do Laury . - powiedziała babcia
- Okey - powiedziałam i wybiłam numer do Laury
Laura nie odbierała więc napisałam smsa
" Siema, jeśli możesz przyjdź na obiad za jakieś 15 minut "
Kliknęłam wyślij i siadłam przy stole .
- Nie odbiera ? - spytała mama i siadła na krzesełko przy stole
- taak ... wieesz jaka ona jest - odpowiedziałam
_________________________________
Notke pisałam pare godzin ( licząc przerwy i brak weny )
taakże dzisiaj będę myślała i myślała ażw końcu wymyśle i dodam kolejną notke : D
Powinna pojawić się jutro albo pojutrze ale nic nie obiecuje...
Nara XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz