Rozdział 5 - Szczęście nie trwało długo ?

- No widać że nasza córcia znalazła szczęście - powiedziała mama która była już z resztą za kulisami .


***
* Oczami Izabelli *

Nagle przerwał nam dźwięk telefonu .
- Przepraszam - Powiedziałam i oderwałam się od Greysona .
- Amy ? - spytałam zdziwiona, gdyż nie dzwoniła od conajmniej 2 tygodni
- Tak Amy.. Co ty wyprawiasz !? - spytała "lekko" oburzona .
- Później Ci to wyjaśnie .. mamy dużo spraw do nadrobienia .. no ii wiesz .. przeszkadzasz .. - zacieszyłam się chwilowo
- Okeyy sorrki i nara .. a no i tak na szybko, znowu się przeprowadziłam adres podam ci później . - powiedziała i rozłączyła się
- Już , skończyłam - powiedziałam i uśmiechnęłam się .
Była to dla mnie dziwna sytuacja .
Greyson spojrzał na mnie a potem na mame, tate i Laure .
- Czy to oznacza że mamy zostawić ich samych ? - wyszeptałam mama zasłaniając ręką usta
- nie wiem . raczej nie tu jest pełno ludzi . - powiedział tata .
- no tak - pokiwała głową mama
Ja zaśmiałam się i podeszłam do Greysona
- Kocham Cię - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i objęłam Greysona .
- Ja Ciebie też . - powiedział i znowu mnie pocałował
Czułam się .. tego nawet nie dało się opisać ... po prostu cudownie .
Po paru minutach wyszliśmy z sali koncertoej i udaliśmy się do limuzyny która miała nas odwieźć, oczywiście po drodze nie obyło się bez zdjęć i komentarzy .
W końcu wsiedliśmy .
Jechaliśmy jakieś 30 minut przez całą drogę się śmialiśmy .
Mama bez przerwy waliła jakieś kawały .
Kiedy już dojechaliśmy i wszyscy wysiedli ja też miałam taki zamiar ale zatrzymał mnie Greyson.
- Zaczekaj - powiedział i złapał mnie za rękę .
- Świetnie się dziś z Tobą bawiłem .. - chciąc coś jeszcze dodać, przerwałam mu
- Dziękuję że tyle dla mnie zrobiłeś . Bardzo się ciesze że tak mi pomogłeś jesteś cudowny .
On uśmiechnął się i powiedział
- Mi nie musisz dziękować, w końcu to ty się odważyłaś - powiedział
- ale to dzięki tobie wystąpiłam - odpowiedziałam
- więc to nasza zasługa - powiedział parząc w moje oczy dalej trzymając mnie za rękę
- Tak, nasza - powiedziałam z uśmiechem na twarzy
Za to Greyson pocałował mnie na pożegnanie .
- Na razie Skarbie - powiedziałam i pomachałam
- Pa Kochanie . - powiedział z uśmiechem .
Wysiadłam i udałam się w stronę domu .
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka .
- Skarbie .. Twoja siostra siedzi w pokoju i płacze może Ty do niej dotrzesz ... - powiedziała mama
- No dobrze ... - powiedziałam i weszłam na góre a później do pokoju Laury .
- Laura co jest ? - spytałam
Nie chciała nic mówić ale po paru próbach się odezwała .
- Olivia odbiła mi chłopaka ? rozumiesz ? moja najlepsza przyjaciółka ... wiedziała co do niego czuje a po mimo wszystko musiała postawić na swoim . zawsze tak jest , zawsze musi dopiąć swego .
i jeszcze Ty znalazłaś Greysona .. wszyscy są szczęśliwi a ja ? a ja jestem sama . Zazdroszczę ci że jesteś taka szczęśliwa ... - powiedziała płacząc
- Skarbie to nie jest jedyny chłopak jest ich mnóstwo tylko się rozejrzyj . - próbowałam ją pocieszyć
- Ale ja kocham tylko jego !!! - wykrzyknęła Laura dalej płacząc .
Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu .
Przepraszam, spławie tego kogoś ...
- O o wilku mowa . - powiedziałam do siebie w myślach
- Czego chcesz ? ! - powiedziałam zdenerwowana
To była ta " Cudowna  Olivcia "
- A co ty taka ostra ? - spytała
- Spytałam o coś więc odpowiec ! - krzyknęłam do słuchawki
Słyszałam cichy szloch .
- Jason ze mną zerwał i chciałam umówić się żeby o tym pogadać ale widać że nic z tego nie będzie - powiedziała płacząc .
- Co ??? !!! - wykrzyknęłam
- Przestań wrzeszczeć !!! co ja ci zrobiłam !!! ??? - wydarła się
- Odbiłaś chłopaka Laurze ! to zrobiłaś ! wiedziałaś co Laura do niego czuję ale nie mogłaś odpuścić, bo zawsze musi być tak jak chce Olivia ! Prawda ! ? Masz to na co zasłużyłaś .! - wykrzynęłam wściekła i rozłączyłam się .
- Co się stało - spytała Laura
Ja odpowiedziałam gdy się uspokoiłam
- Jason zerwał z Olivią .. - powiedziałam
- Serio ? - spytała Laura z niedowierzaniem
- Tak serio ... więc masz jeszcze jakieś szanse . - powiedziałam z uśmiechem
Laura strasznie ucieszyła się i rzuciła się w moje ramiona .
- Taak się ciesze ! - krzyknęła Laura z której aż tryskała radość .
- A Olivią się nie przejmuj .. zasłużyła na to . - powiedziałam dumna
- Nie obchodzi mnie Olivia, mam ją gdzieś - odpowiedziała Laura
- I bardzo dobrze . - powiedziałam
Nagle poczułam wibrację .
To był sms

" Siema . xd No więc to jest nowy adres : ) ul. Kwiatowa 96 jak chcesz wpadnij . ! A. "

" Hej Amy . Dzięki wpadnę i wszystko wyjaśnie ... wiesz wtedy jak do mnie dzwoniłaś .. maaam ci dużo do powiedzenia ; ) I. "

" Spoko ; ) Czekam c( - : . A . "

- Lece do Amy . Idziesz ze mną ? - spytałam Laure
- Niee ja zostanę - powiedziała Laura i uśmiechnęła się
- No dobra ... - odpowiedziałam i zleciałam na dół
Mówiąc "zleciałam" chodziło mi o to że zeszłam XD
- Wychodzę ! - krzyknęłam  i wyszłam z domu
Błądziłam po mieście choć dobrze je znałam .
- Przepraszam. Gdzie znajde ulice Kwiatową 96 ? - zaczepiłam jakąś babkę
- Niestety nie wiem jestem tu od niedawna - odpowiedziała kobieta
Szłam po chodniku aż zauważyłam auto z przyciemnianymi szybami które zwalniało gdy było koło mnie .
Nagle szyba się "otworzyła" ( bo nie wiem jak to inaczej nazwać )
i z za niej wylonił się Greyson
- Hej Skarbie - powiedział z uśmiechem
- Podwieść Cię gdzieś ? .. tak chodzisz po mieście sama - dodał
- Jeśli możesz .. wiesz gdzie jest ulica Kwiatowa 96 ?
- Jasne wskakuj ! - powiedział
- Mhm - stałam z założonymi rękami
- Aha ! Szofer ! - powiedział i szofer otworzył mi drzwi
- Dzięki - powiedziałam i wsiadłam
- Nie mogłeś sam otworzyć ? - spytałam
- Od czego ma się szofera - powiedział i wyszczerzył ząbki
- na Kwiatową 96 - powiedział Greyson do szofera
- Do kogo jedziesz ? - spytał
- Do Amy ...
- Amy ?
- Przyjaciółka .. była ze mną na Twoim koncercie ..
- A nie zauważyłem ...
- ^^
Po paru minutach byliśmy na miejscu
- No to tutaj księżniczko - powiedział z uśmiechem
- Dziękuję Skarbie - powiedziałam i go pocałowam
- Do usług .
- Alee sama wyjde .
- Na raziee
Otworzyłam drzwi i wyszłam
Amy zauważyłam z daleka
( ale byłam pod domem XD )
- Hej Amyy - przytuliłam się do niej
- Czeeeść . Wejdź- zaprosiła mnie do środka
Po chwili byliśmy w jej pokoju .
- nieeee uwieerzysz - mówiłam
- co ??
- AAaa !! maam chłopaka - krzyknęłam
- Serio ??? Kogo ? - spytała mnie Amy
- Greyson . !!! - krzyknęłam ponownie
Zaczęłam opowiadać całą historie a Amy słuchała z niedowierzaniem .
- T-t-een Grey-son ? Greyson Chance ? - spytała ze zdziwieniem ...
- Taaak ! - powiedziałam
- Wow ! - krzyknęła Amy
Nagle dostałam sms .
Czytając jego treść strasznie się zdziwiłam ...

CDN .

__________________________________
Nie wiem czy długi czy krótki  x D
Ale za to wiem że mam pomysły ! XD
Aaale dziś była niesamowita burza ; / allee później było duszno i gorąco więc poszłam na basen x D
Caały garaż zalało o.O ; x
Ehh już konieec wakacji x (
Nooo ale cóż ... na kolejny rozdział trzeba czekać i dosyć dłuugo gdyż wykorzystuje ostatnie dni wakacji ; )
-,-
Do następnej ! ; )

Rozdział 4 - Moje marzenie w końcu się spełniło . . . i to nie jedno .

Wracając siadłam na łóżko i cały czas myślałam o dzisiejszym dniu spędzonym z Greysonem .

***

 * Oczami Izabelli *


Obudziłam się o 10 rano, słyszałam jak na dole ktoś ciągle się tłucze
Zeszłam na dół i widziałam że to mama .
- Hej mamo - powiedziałam zaspana i weszłam do kuchni
- Cześć ... a ty co ? nie wyspana ? - powiedziała mama
- Aaa ... a nie widać ? - odpowiedziałam i zrobiłam sobie miseczkę płatków i siadłam do stołu
- bez komentarza - odpowiedziała mama
Ja zaśmiałam się i zaczęłam jeść .
Gdy już zjadłam poszłam na góre i się już ogarnęłam
poszłam do łazieki uczesałam się , nagle poczułam wibracje mojego telefonu

" Hej . Mam nadzieje że nie obudziłem... wiesz cały cały czas myślałem o wczorajszym dniu i dzisiaj zapraszam Cię na lody, jesli nie masz nic przeciwko ; ) G . "

" Cześć . Nie nie budzisz akurat już się ogarnęłam xd . To tak jak ja .. Pewnie  a o której ? I. "

 " Co powiesz, dziś o 15 ? G. "

" Okey ; ) Będę czekać w parku pod sceną .. wiesz pod tą starą . I. "

 Było dość wcześnie a ja nie miałam nic do roboty, spali wszyscy oprócz mamy .
Postanowiłam że pójdę do parku i trochę pośpiewam, w końcu z rana tam nikogo nie ma .
Byłam już wyszykowana zeszłam na dół i powiedziałam że wychodzę .
Chwyciła mp3 i wyszłam .
Na początku idąc słuchałam cover Greysona Broken Hearts .
Doszłam dość szybko .
Siadłam na ławkę i zaczęłam śpiewać piosenkę Ariany Grande - Love the Way You Lie .
" On the first page of our story. T
he future seemed so bright .
Then this thing turned out so evil .
Don't know why I'm Still Surprised
Even Angels Have their wicked schemes .
And You Take That
To New extremes .
But You'll always be my hero .
Even Though you've lost your mind .
Just Gonna stand there and watch me burn ... ( ... ) "
Śpiewałam tak aż w końcu usłyszałam
- Co poranne śpiewanie - ktoś do mnie powiedział
Rozglądałam się wszędzie
- Obok Ciebie - powiedział znajomy mi głos
Spojrzałam obok i zobaczyłam Greysona .
- O hey ! a ty co ? śledzisz mnie ? - zaśmiałam się
- Niby tyle tu jesteś a ani razu mnie nie zaczepiłeś . - dodałam
- Ooo tak musiałeś mnie śledzić - zacżęłam dodawać zdanie po zdaniu aż przerwał mi Greyson .
- Nie śleedziłem Cię ale przechodziłem obok - powiedział
- Ooo poranny spacerek - uśmiechnęłam się
- Taa ... ale pro po tego masz bardzo ładny głos no i talent .. wykorzystarz to ? - spojrzał
- Chciałabym .. ale nie wiem od czego zacząć .. jakoś jak o tym wspominam to nikt nie traktuje tego poważnie .. - powiedziałam
- Może dlatego że cie nie słyszeli - powiedział Greyson
- Nie szłyszeli bo się wstydze przed nimi śpiewać . - powiedziałam
- Przed nimi sie wstydzisz, a sama w parku nie ? - powiedział Greyson
- Ale tu nikogo nie ma - odpowiedziałam
- Ja jestem . A po za tym nawet za sceną ktoś może stanąć i cie słuchać . - powiedział
- Ta jasne ... - powiedziałam ..
- ta dyskusja do niczego nie doprowadza, niczego nie zmienia - powiedziałam
- Wiesz ... ja mogę to zmienić ... - powiedział Greyson .
- Ty ? niby jak ? - spytałam
- Możesz zaśpiewać na moim koncercie - powweidział
- o nie nie ... nie mam odwagi . - powiedziałam
- Ale czego się wstydzić ? masz talent niesamowity głos . - próbował przekonać mnie Greyson
- Mówi wielka gwiazda .. ty jesteś przyzwyczajony do tego a ja nie ... - powiedziałam
- Mósisz pokonać ten strach - powiedział
- ale jak ? - spytałam
- jak to jak ... wykorzystaj tą metode .. wyobraź sobie że publika jest w bieliźnie - gdy to powiedział ja zaśmiałam się i powiedziałam
- to już oklepane a po za tym jak boję się zaśpiewać przed mamą to co dopiero przed milionami fanów . - powiedziałam
- Wiesz co .. to jest Twoje marzenie tak ? - spytał
- no tak - odpowiedziałam mu
- No i chcesz je zrealizować tak ?
- tak
- no właśnie ... więc się nie bój i walcz o to masz niepowtarzalną okazje żeby zrobić coś szalonego i świetnie sie przy tym bawić - powiedział
- no nie wiem czy taką świetną skoro będę miała taką treme że będę stała w miejscu i odklepywała byle jak piosenke . - poweidziałam
- kochana jest coś takiego jak próba , będziemy ćwiczyć i ćwiczyć .. z czasem będziemy przywoływać ludzi z ekipy żebyś wiedziała jak to jest śpiewać przed publicznością . dostosujesz się ... - powiedział
- hmm to może się udać - powiedziałam
- Ej mam pomysł ! - nagle mnie olśniło
- zabierzesz mnie na dzisiejszą próbę i poćwiczymy . - powiedziałam
- Okey - powiedział Greyson
- a kiedy jest próba ? - spytałam
- próba jest dziś o 12 a koncert za tydzien - odpowiedział mi Greyson .
- To świetnie poćwiczymy - powiedziałam
- to z lodów nici ? - powiedział Greyson
- Niee czemu ? - powiedziałam
- będziesz wykończona - powiedział
- a ty nie ? - spytałam
- ja jestem przyzwyczajony i nastawiony do tego .- odpowiedział
- no dobrzee ... - powiedziałam
Pare Godzin później, 12:00 .
Siedziałam w domu i czekałam na Greysona
W końcu słyszałam dzwonek do drzwi .
- Jaaa otworze !!! - krzyczałam z góry i zbieglam na dół, mało się nie zabiłam na tych schodach
- hej - powiedziałam jak tylko otworzyłam drzwi
- Hej , Gotowa ? - spytał mnie Greyson
- Gotowa .
- a twoi rodzice wiedzą - spytał
- Niee .. chce ich zaskoczyć
- no dobrze choć
Pojechaliśmy na próbę i ćwiczyliśmy bardzo długo .
Starałam się przyzwyczajać ale nie wychodziło mi to najlepiej ..
- Spokojnie przed nami jeszcze masa prób ... - powiedział Greyson
Po 2 godzinach skończyliśmy, byłam wykończona .
Szofer podwiózł mnie i Greysona pod mój dom .
- Dziękuję było super - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- Muszę iść mama będzie się martwić pa pa - powiedziałam i wyszłam z auta .
Tydzień Później w Sali Koncertowej
- Nie wiem po co ona nas tu zaciągła w ogóle gdzie ona jest .? nie mam ochoty na żadne koncery - mówiła mama do taty
Ja byłam z Greysonem za kulisami .
- Greyson Denerwuję się ... - powiedziałam
- Spokojnie będzie dobrze .. - uśmiechnął się .
* Oczami Greysona *
Po chwili weszliśmy na scene
zaczęła grać melodia, widziałem że Iza nie wykrztusi z siebie ani słowa więc zacząłem a ona za mną , Iza coraz bardziej się rozkręcała i śpiewała wraz ze mną, w końcu ja przestałem i Izka chwilowo śpiewała sama, kiedy już się zorientowała nie przestawała, to był dla niej ubaw śpiewała cudownie ten jej głos .. miał coś w sobie ...
Zrozumiałem że Iza w kocu pokonała swój lęk i że pomogłem jej w zrealizowaniu jej marzenia .
- Wow to po to nas tu ściągła - mówi mama
- taak jest świetna - mruknęła Laura
Śpiewaliśmy tak i zdawało się że ten  koncert nie miał końca .
W końcu skończyliśmy
Po wejściu za kulisy Iza rzuciła mi się w ramiona i przytuliła mnie najmocniej jak tylko mogła .
- Dziękuję Ci za wszystko - Powiedziała Iza
- Nie ma za co - powiedziałem
Kiedy już się ode mnie oderwała nasze spojrzenia spotkały się ...
Przez te wszystkie dni zbliżyliśmy się do siebie stanowczo .
W końcu nasze twarze zbliżyły się do siebie
- nie wierze .. - myślała Iza
Po chwili nasze usta zetknęły się
Objąłem ją w tali i całyczas całowałem .
- Wow nie wierze ... to było bardziej szalone od tego koncertu - powiedziała Iza
- Tak - powiedziałem zauroczony i wpatrywałem się w jej nie ziemskie oczy < 3
- No widać że nasza córcia znalazła szczęście - powiedziała mama która była już z resztą za kulisami .

_______________________________________
Coś dużo słów XD
Historia powoli nabiera sensu ...
Początek zawsze najgorszy ale powoli się rozkręcam ..
Czeka mnie jeszcze jeden wyjazd, ale nie wiem zbytnio kiedy .. to znaczy chyba za tydzień, bo wszytko się pomiszało także.. wiecie ....... jutro nie będzie NN, bo chce odpocząć od tego mam Wakacje : D
X D
Do zobaczenia  ; **

Rozdział 3 - Wyjazd i znów niespodzianka

- Nie odbiera ? - spytała mama i siadła na krzesełko przy stole
- taak ... wieesz jaka ona jest - odpowiedziałam

***


Siedzieliśmy czekając na Laure która w końcu raczyła przyjść .
- Noo brawo - odezwałam się
- Daruj se - powiedziała
- blaa - powiedziałam
Babcia podała obiad i siadła przy stole a za nią tata .
- Coś się stało ? - spytała Laure mama
- Niee nic .. - odpowiedziała i zaczęła grzebać widelcem w jedzeniu
- Na pewno ? - spytała mama
Wtedy Laura nie wytrzymała
- Nie jestem głodna - powiedziała i wyszła z domu .
* Oczami Laury *
Idąc widziała tego samego chłopaka który siedział na ławce
Podeszła do niego i siadła obok.
- Hej Pamiętasz mnie jeszcze ? - spytała Laura
- No kojarze - powiedział chłopak patrząc na mnie
- A to ty Laura nie ? chodziliśmy razem do 1 klasy - powiedział
- Taak . No a ty to Jeason nie ??? już nie pamiętam zbytnio - powiedziałam i zaśmiałam się
- Tak Jeason - uśmiechnął się słodko
- A co tak tu sam siedzisz - spytałam
- Jestem na desce , chciałem odpocząć - zaśmiał się i pokazał na deske której nawet nie zauważyłam
- Ahaa .. ale chyba nie musisz już iść nie ? - spytałam
- Niee .. a może masz ochotę na kino ? - spytał
- No jasne - powiedziałam i wstałam z ławki
- Na ile tu przyjechałaś - spytał Jeason i wstał
- Właściwie to już dzisiaj wracam - powiedziałam trochę zasmucona
- Ouu... a o której ? - spojrzał na mnie
- o 16 ... - powiedziałam
- Hmm .. to jeszcze trochę .. dlatego wykorzystamy ten czas i pójdziemy do kina a potem się zobaczy .. - powiedział
- okey - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się
Spędziliśmy te pare chwil cały czas się śmiejąc
W końcu dochodziła 16
- No już czas ... powiedziałam i ruszyliśmy w stronę mojego domu
Jeason odprowadził mnie pod same drzwi
- Dziękuję za wspaniały dzień - powiedziałam
- Nie ma za co - powiedział i nagle zadzwonił telefon
To była Olivia ..
- Przepraszam ale muszę odebrać . - powiedział
- okey nie ma sprawy
- Hej Skarbie - gdy tylko usłyszałam te słowa odrazu się załamałam
- Hej Miśku - było słychać głos Olivi
Jeason spojrzał na mnie i oddalił się trochę .
To była dziwna sytuacja ..
Rozmawiali tylko chwile potem Jason wrócił do mnie
- To była toja dziewczyna ? - spytałam zdziwiona
- Tak a co ? - spytał
- Niee nic .. no bo jeszcze nie dawno jak z nią rozmawiałam to słyszałam że jest w tobie zakochana i nie wspominała nic o tym że jesteście parą .. - powiedziałam ..
- no nic .. muszę sie jeszcze spakować na razie - powiedziałam i weszłam do środka, od razu pobiegłam na góre
Wchodząc po schodach myślałam :
- Jak ona mogła ? wiedziała bardzo dobrze co czuje do Jasona .. mogła chociaż powiedzieć ... to moja przyjaciółka, jak mogła wbić mi nóż w plecy ? - spytałam i poleciała mi łza
Weszłam do pokoju i się spakowałam potem siadłam na łóżko chwyciłam moje mp3 i zaczęłam słuchać muzyki .
Po 12 minutach do pokoju weszła mama mówiąc że już jedziemy .
- Okey - powiedziałam wyraźnie zasmucona i po policzku spłynęła kolejna łza
- Córciu co się stało - podeszła mama i siadła obok mnie
- Nie nic .. zostaw mnie samą proszę .. chce być sama ,....
- Dobrze ale zejść zaraz .. - odeszła mama choć wcale nie chciała
* Oczami Izabelli *
- Co jej jest ? - spytałam mamy
- nie wiem chciała być sama .. nie będę jej męczyć ale postaram się jeszcze z nią porozmawiać ... - powiedziała mama
wszyscy czekali już z walizkami na Laure 
W końcu zeszła ..
Pożegnaliśmy się z babcią i wsiedliśmy do auta a tato spakował walizki
Jechaliśmy krócej niż wtedy ale i tak byłam spóźniona 
Gdy tylko dojechaliśmy i mama otworzyła dom ja wzięłam swoją walizkę i poszłam na górę 
Przebrałam się i umalowałam potem zeszłam na dół nawet sie nie rozpakowałam tylko odrazu wyszłam z domu i ruszyłam w stronę kina .
Szłam 20 minut powoli dochodziłam do kina
Z daleka było widać Caroline i jakiegoś chłopaka .
Gdy podeszłam bliżej rozpoznalam tego chłopca, to był Greyson .
Podeszłam do nich .
- Hej Izka - powedziała Caroline i promiennie się uśmiechnęła
- Hej Caroline .. Em coś się stało ? - spytałam
- Eee .. Iza to jest Greyson , Greyson To jest Iza poznajcie się - powiedziała  Caroline
- Hej - powiedziałam i pocałowałam Greysona w policzek
- Cześć - on lekko zarumienił się i  uśmiechnął
- Wieesz nie mówiłaś że masz znajomości z gwiazdami ... - powiedziałam do Caroline
- Aaa widzisz .. odrazu wiedziałam że wpadłaś mu w oko więc postanowiłam działać - powiedziała mi Caroline do ucha .
- Oh Caroline .. tu zawsze coś wykombinujesz - powiedziałam kiwając głową
- No to co idziemy do kina ? - spytał mnie Greyson .
- No jasne . ! A ty Caroline ? - spytałam
- Ja już zrobiłam swoje , bawcie się dobrze - powiedziała Caroline i odeszła
- No to nie traćmy czaasu - poiedziałam i chwyciłam rękę Greysona
Ruszyliśmy do sali gdzie leciała jakaś komedia nie pamiętam tytułu ale było super
Spędziliśmy z sobą dużo czasu i dowiedzieliśmy się o sobie dużo rzeczy .
Byliśmy chyba wszędzie a tak szybko to zleciało
Wracaliśmy o późnej godzinie
Idąc w stronę domu spytałam :
- No to jak wy się poznaliście z Caroline ? ty wielka giazda a Caroline to zwyczjna babka .. i w ogóle .. - powiedziałam
- To długa historia - powiedział Greyson
- Spokojnie mam czas - odpowiedziałam
- To było na koncercie .. miała bilet na wejście za kulisy oprowadziłem ją i opowiadałem jak to jest gdy jestem w trasie itd. pod koniec wymieniłem się z nią numerem bo na serio się już poznaliśmy wystarczająco ..
- powiedział
- WoW . szkoda że ja tak nie miałam .. - powiedziałam
- Teraz spędziłaś czas z gwiazdą - zaśmiał się Greyson
- Noo tak - powiedziałam
- O to tu -  pokazałam  i skręciliśmy
Doszliśmy pod same drzwi wtedy Greyson dał mi swój numer a ja dałem jemu swój
- Dzięki było wspaniale - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i pocałowałam go w policzek
- Zgadzam się - powiedział i uśmiechnął się
- To na razie - uśmiechnęłam się szeroko
- Na razie - powiedział z uśmiechem
Gdy weszłam do domu była 21:30 .
Weszłam po cichu na góre i przebrałam się w piżame potem poszłam do łazienki i się ogarnęłam .
Wracając siadłam na łóżko i cały czas myślałam o dzisiejszym dniu spędzonym z Greysonem .

_____________________________________
Noo oświeciło mnie wkońcu ! X D
No i właśnie w tym problem że ja pisze godzinami a nie wiem w ogóle czy ktoś to czyta XD
Bo najczęściej to na onecie piszą ... także sie postaram coś zrobić XD
Jutro new notka xD

Rozdział 2 - Ta Twarz wydawała się znajoma

Rano obudzila mnie mama mówiąc że jedziemy na jakiś targ farmerski na który nawet nie chciało mi się jechać .
- Maamo a muszę ? - powiedziałam zaspana
- Dobrze jak byś pojechała - odpowiedziała mama
- aale ja nie chce - powiedziałam
- Wiesz o tym że przyjechaliśmy tylko na weekend bo potem idziesz do szkoły więc wykorzystaj okazje żeby spędzić trochę czasu z nami wszystkimi bo później nie będzie takiej szansy - powiedziała do mnie mama
- no dobrze - powiedziałam choć wcale nie chciałam iść, kiedy już się wyszykowałam pojechaliśmy na targ i wróciliśmy po paru godzinach .
- jestem wykończona - powiedziała Laura  jak tylko stanęła w progu .
- taa ja też ale idź już - poganiałam ją bo stała w przejściu .
- no już już - powiedziała i zeszła z przejścia
- Mamo to kiedy jedziemy ? ee w sensie o której ? - spytałam
- o 16 - odpowiedziała mama czytając jakąś gazete
- Niee noo już za nie długo koniec waakacji ! - narzekała Laura
- No niestety , trzeba się uczyć - powiedział tato
- noo ale aż tylee ? i tak nie wyrosnę na jakiegoś geniusza - powiedziałam
- a jak wyrośniesz ? - spytała Laura i zaśmiała się cicho
- jak wyrosne, to gumisie istnieją, wiesz że niczego sie nie naucze - powiedziałm
- to ty w gumisie wierzysz ? - zaśmiała sie Laura
Ja patrzałam na nią jak bym chciała ją porzreć wzrokiem .
- ejj lwie uspokuj sie - powiedziała Laura i poszła do siebie.
- Ohh - wzdechła mama
- no co ? - powiedziałam
- nic nic - powiedziała do mnie mama
- Ja ide do Amy - powiedziałam i wyszłam
- okey - powiedziała mama która dalej była wgapiona w gazete .
Szłam trochę wolniej aż po chwili wylądowałam na ziemi bo ktoś na mnie wpadł .
- Ałł ! uważaj trochę ! - krzyknęłam
- przepraszam byłem zamyślony... nic cii nie jest ? - spytał mnie jakiś chłopak
- nie nic - powiedziałam i schowałam telefon do kieszeni a po chwili wstałam
- i rozglądaj sie jak na ulice wychodzisz, żebyś na kogoś nie wpadł .. przypadkiem - dodałam
PO paru minutach byłam już pod domem Amy i zapukałam ale nikt nie otwierał.
- no nic - powiedziałam do siebie i kiedy już miałam iść jakaś babka otworzyła mi drzwi
- Dzień Dobry . Coś się stało ? - spytała mnie jakaś pani która wcale nie przypominała mamy Amy .
- Dzień dobry .. ee ja do Amy .. jest może ? - spytałam nieznajomą kobiete .
- Amy już tu nie mieszka .. przeprowadziła się - powiedziała kobieta
- znowy ? - spytałam siebie w myślach
- no nic . a wie pani do kąt sie przeprowadziła ? - spytałam
- Niestety nie . - odpowiedziała
- no nic ... Dziękuję i do widzenia - powiedziałam
* Oczami Laury *
Wyszłam z domu babci na spacer gdzie po drodze spotkałam Izkę . 
Szłam do pobliskiego parku i tam netknęłam się na Olivie która przyjechała tu do taty ( rodzice Olivii są po rozwodzie ) więc odrazu ją zaczepiłam
- Heej ! - rzuciłam się w jej ramiona
- Cześć . - oderwała się ode mnie i nie dowierzała
- dawno się nie widziałyśmy - powiedziałam
- noo a z resztą widziałam jak jakiś chłopak wpadł na ciebie na początku myślałam, że to ktoś inny a nie ty .. - powiedziała
- ale wiesz .. jego twarz wydawała się jakaś znajoma .. zdaje mi się że zkąś znam tego gościa tylko z kąd .. ? - pytałam
- noo nie wiem myśl - powiedziała
- Ejj no tak !! pamiętasz go ? chodził z nami do 1 klasy podstawówki ! ale się przeniósł !! - zabłysłam nagle
- wiesz ja go nie widziałam bo szedł z innego kierunku .. nie przechodził koło mnie .. - powiedziała
- ale pamiętam jak się w nim bujałaś wtedy .. - powiedziała jakimś dziwnym głosem
- Noo fajny jest .. - powiedziałam i spojrzałam na Olivie
- ejj wszystko okey ? - spytałam
- tak okey - mówiła dalej tak samo
- no dobrze ... idziemy do jakiegoś kina ? - spytałam
- yyy .. nie mam humoru na kino .. może kiedy indziej ... - mówiła patrząc na ziemie
- ja muszę już iść - wtrąciła szybko i poszła szybkim krokiem w strone domu .
- ciekawe co jej sie stało .. - powiedziałam do siebie
- czy ona się w nim zabujała , jak ja ? oo nie .. jabyłam pierwsza w kolejce - powiedziałam i usiadłam na ławke .
* Oczami Izabelli *
Siedziałam w swoim pokoju i sie nudziłam .. aż w końcu poczułam wibracje w mojej kieszeni .
Przyszedł mi jakiś sms od koleżanki Caroline .
" Jeśli możesz bądź jutro pod kinem o 18
                                                  Caroline "
" Myśle że zdążę bo jestem u babci, a stało się coś ? I. "

" Jak przyjdziesz to sama ocenisz ; ) C. "

" No Dobrze ... postaram się być ... na rzie .... I. "

- O co jej może chodzić - zapytałam siebie w myślach .
Spojrzałam na zegarek, była dopiero 14:30 więc spakowałam się i zeszłam na dół .
- Za chwile obiad jeśli możesz zadzwoń do Laury . - powiedziała babcia
- Okey - powiedziałam i wybiłam numer do Laury
Laura nie odbierała więc napisałam smsa

" Siema, jeśli możesz przyjdź na obiad za jakieś 15 minut "

Kliknęłam wyślij i siadłam przy stole .
- Nie odbiera ? - spytała mama i siadła na krzesełko przy stole
- taak ... wieesz jaka ona jest - odpowiedziałam

_________________________________
Notke pisałam pare godzin ( licząc przerwy i brak weny )
taakże dzisiaj będę myślała i myślała ażw końcu wymyśle i dodam kolejną notke : D
Powinna pojawić się jutro albo pojutrze ale nic nie obiecuje...
Nara XD

Rozdział 1 - Wymarzona podróż .

- Izabella Pośpiesz się bo nie zdążymy ! - krzyczała do mnie mama z dołu .
- Już idę wezmę tylko jedną rzecz .! - po 5 minutach wyszłam z pokoju i zniosłam walizkę po schodach .
- jak zwykle trzeba na ciebie czekać - powiedziała mama .
- taak tak dopiero mnie pośpieszałaś - powiedziałam .
- no dobrze chodź, bo tato czeka . - powiedziała do mnie mama i wyszła z walizkami .
- juuż - powiedziałam i wyszłam z domu a następnie zapakowałam walizki a Laura zamknęła dom .
Jechaliśmy conajmniej 4 godziny do babci .
- Heej Babciu ! - przytuliłam babcie mocno .
- Hej Wnusiu, aale Ty już urosłaś . - Powiedziała babcia a nastepnie przywitała się z Laurą i rodzicami .
- No to dziewczyny pomóżcie babci zrobić jakąś herbatę a my z mamą wyciągniemy walizki - powiedział tata
- Okey już idziemy - powiedziała Laura i poszła ze mną i z babcią do kuchni .
- a gdzie ta dziewczynka która zawsze bawiła się w ogrodzie obok twojego domku ? - spytałam
- Przeproadziła się ... - powiedziała babcia a mama z tatą wnieśli walizki do pokoju na górze .
- To ja się rozpakuję - powiedziała Laura i poszła na górę a ja zostałam z babcią .
- Wiesz  że tu jest Amy ? Może byś ją odwiedziła, mieszka tam za rogiem . - zaproponowała mi babcia .
- Amy ? Tutaj ? No jaasne ! Dawno jej nie widziałam !
- ale najpierw się rozpakuj - wtrąciła mama która była już w kuchni .
- noo dobrze - powiedziałam od zniechęcenia i poszłam na góre rozpakować walizki .
* Po Paru minutach w domu babci *
- Walizki ropakowane ! - krzyknęłam i zeszłam na dół gdzie czekali rodzice z siostrą i babcią .
- nareszcie - mruknęła pod nosem Laura
- No to co mogę iść do Amy ? - spytałam
- To nie będziesz piła herbaty ? - spytała mnie mama
- później ! - krzyknęłam będąc już w drzwiach .
Po 10 minutach doszłam do domu w którym była Amy .
Chwile przyglądałam się domu Amy w którym zobaczyłam jej mamę która właśnie otwierała okno .
- Dzień dobry, Jest może Amy ? - spytałam 
- Ooo cześć Izabello . Jasne już idę ci otworzyć ! - krzyknęła mama z okna która po chwili otworzyła mi drzwi 
- Wejdź Amy jest u siebie na górze - powiedziała
- Dziękuję  - powiedziałam i weszłam po schodach udając się do jej pokoju .
- Izabella ? - powiedziała Amy z niedowierzeniem .
- Izabella ! - krzyknęłam i po chwili mocno ją przytuliłam
- Czeeeśśść ! - powiedziała
- Jak dawno się nie widziałyśmy - powiedziała a po chwili zasypała mnie mnustwem pytań .
- Słyszałaś o dzisiejszym koncercie ? - spytała mnie Amy .
- Koncercie ? Kogo ? - spytałam
- Jak to kogo .! Greysona ! - krzyknęła a po chwili zaczeła skakać i drzeć się na cały pokój .
- Greysona ? - spytałam .
- No taaak ! Wiesz który tennn no ten co ci o nim opowiadałam . - powiedziała podekscytowana
- Aaa tego Greysona ! aaa .. Serio ? no to super ! jasne idę, a kiedy jest ?
- Dziś o 20:00 .
Spojrzałam na zegarek który właśnie wybił 19:30 .
- Ej  to za pół godziny . powiedziałam i chciałam zejść na dół .
- nooo czekaj porzycze ci coś - zatrzymała mnie Amyi pokazała szafę pełną ubrań .
- Wow nie źle ! - powiedziałam
- Masz do wyboru do koloru - odpowiedziała Amy .
- Hmm ... To wezmę to - pokazałam na jeansy i t-shirt z wielkim całusem i diamencikami .
- Super do tego jeszcze fajny makijaż i tramki no i możemy ruszać - powiedziała Amy .
Po 20 min. byliśmy gotowe i zeszłyśmy na dół
- To ja wychodzę ! - krzyknęła Amy i udaliśmy się w strone małego parku w którym miał odbyć się koncert.
15 min. potem :
Ja z Amy ustawiliśmy się pod samą sceną i czekaliśmy aż Greyson wyjdzie na scene.
- Niee mogę uuwierzyć . - powiedziała Amy z uśmiechem na twarzy i wpatrywała sie w scene .
Ja tylko uśmiechnęłam się i czekałam aż zacznie się koncert.
po 5 minutach na scene wyszedł Greyson który zaczął śpiewać piosenkę Unfriend You .
Widziałam tłumy które koniecznie chciały wdrapać się na scene .
po chwili Greyson spojrzał w moją  stronę i popatrzał w moje oczy chwilowo myląc układ .
- Wow zauwarzył cie - powiedziała Amy która zaczęła jeszcze bardziej się drzeć aby ten zwrócił na nią uwagę .
Greyson zaśpiewał jeszcze trochę piosenek w tym cover GaGi : Paparazzi .
Po zakończeniu koncertu podszedł do reszty ekipy całkiem zamyślony przez co wpadł na jakąś babke z ekipy i wylał sok który trzymała w ręku centralnie na jej bluzke .
- O przepraszam - powiedział i spojrzał w moją stronę .
Ja patrzałam na niego póki nie poszedł do garderoby
- Izka ! Ejj !! Izaa ! - machała ręką przed moimi oczami .
- ee tak ?
- idziesz czy co ? - spytała Amy .
- tak tak już idę - powiedziałam
Szłyśmy i całą drogę żartowaliśmy .
w końcu doszliśmy do domu Amy .
- Jeeesteeem ! - krzykła Amy i poszła ze mną na góre gdzie odrzau się przebrałam .
- Jestem totalnie wykończona  - powiedziałam i zaczęłam ziewać .
- Thaa widze właśnie . Idź do domu spać - poklepała mnie po plecach .
- No i tak zrobie . Na razie . - pocałowałam ją w policzek i zeszłam na doł kierując się w stronę drzwi .
Po 10 minutach :
- Jestem - powiedziałam wchodząc do domu babci .
- dobrze wnusiu . - powiedziała babcia a ja poszłam do łazienki i zmyłam makijaż a następnie do pokoju gdzie przebrałam się w piżamkę .
Siadłam na łóżko opierając się o ścianę czytając książke lecz po godzinie zasnęłam .
W nocy przebudziłam się chwilowo i odłożyłam książkę . 
Próbowałam zasnąć ale cały czas myślałam o dzisiejszym koncercie . 
Po 2 godzinach w końcu zasnęłam .

_______________________________________________________________________
No siee napisałam nie wieem nawet ile ale sytuacja mnie wykańcza ...
No i jeśli przeczytałeś/aś zostaw ślad
np. Fajne xd
Okey ?
No to dobranoc ; * .

Bohaterzy opowiadania

Izabella White - Spokojna Dziewczyna mająca wiele przyjaciół .. Jest Bardzo miła i kocha zwierzęta . Ma 15 lat .
Izabella  Ma Młodszą siostre Laure z którą dogaduje się bez słów .
Mówią sobie wszystko .
Przyjaciółką od serca jest Amy która zawsze jej pomoże : D .
Siostra Izabelli zawsze chciała by ta wreszcie poznała jakiegoś fajnego chłopaka .. .





Laura White - Ma 14 lat i Starszą siostrę Izabelle, Jej najlepszą kumpelą jest Olivia . . . Laura nie wie że któregoś dnia Olivia wbije jej nóż w plecy .



Amy Green - Ma 16 lat i jest jedynaczką . Dziewczyna jest nieśmiała i nie ma wielu przyjaciół .
Ma 2 kumpele - Laure i Izabelle .
Pewnego dnia jej życie się zmieni niespodziewanie ....

Greyson Chance - Ma 15 lat . Jest Utalentowanym chłopakiem który " jeszcze " nie zna Izabelli .
Greyson Ma pake przyjaciół i siostre Header .
Chłopak cały czas szuka dziewczyny, jest wyluzowany i kocha deske .

  
Olivia Black - Najlepsza kumpela Laury ... Olivia od jakiegoś czasu podkochuje się w tym samym 
chłopaku co Laura .  Olivia Kocha styl Emo . Jest wyluzowaną nastolatką .

 Christian Brown - Ma 14 lat i jest nowym w szkole Izabelli .
Kocha rap , deske i auta .
Jest zwyczajnym chłopakiem który zakochał się w Header - siostrze Greysona .


Header Chance - Ma 16 lat i młodszego brata Greysona .
Dziewczyna jest bogata i jak jej brat ma wielu przyjaciół.
Header jak na razie nie poszukuje chłopaka .
___________________________________________________________________
Jeszcze dziś dodam pierwszą notkę ..
Jutro się zobaczy bo mam problem ale nie będę sie tu użalać xd