Wracając siadłam na łóżko i cały czas myślałam o dzisiejszym dniu spędzonym z Greysonem .
***
* Oczami Izabelli *
Obudziłam się o 10 rano, słyszałam jak na dole ktoś ciągle się tłucze
Zeszłam na dół i widziałam że to mama .
- Hej mamo - powiedziałam zaspana i weszłam do kuchni
- Cześć ... a ty co ? nie wyspana ? - powiedziała mama
- Aaa ... a nie widać ? - odpowiedziałam i zrobiłam sobie miseczkę płatków i siadłam do stołu
- bez komentarza - odpowiedziała mama
Ja zaśmiałam się i zaczęłam jeść .
Gdy już zjadłam poszłam na góre i się już ogarnęłam
poszłam do łazieki uczesałam się , nagle poczułam wibracje mojego telefonu
" Hej . Mam nadzieje że nie obudziłem... wiesz cały cały czas myślałem o wczorajszym dniu i dzisiaj zapraszam Cię na lody, jesli nie masz nic przeciwko ; ) G . "
" Cześć . Nie nie budzisz akurat już się ogarnęłam xd . To tak jak ja .. Pewnie a o której ? I. "
" Co powiesz, dziś o 15 ? G. "
" Okey ; ) Będę czekać w parku pod sceną .. wiesz pod tą starą . I. "
Było dość wcześnie a ja nie miałam nic do roboty, spali wszyscy oprócz mamy .
Postanowiłam że pójdę do parku i trochę pośpiewam, w końcu z rana tam nikogo nie ma .
Byłam już wyszykowana zeszłam na dół i powiedziałam że wychodzę .
Chwyciła mp3 i wyszłam .
Na początku idąc słuchałam cover Greysona Broken Hearts .
Doszłam dość szybko .
Siadłam na ławkę i zaczęłam śpiewać piosenkę Ariany Grande - Love the Way You Lie .
" On the first page of our story. T
he future seemed so bright .
Then this thing turned out so evil .
Don't know why I'm Still Surprised
Even Angels Have their wicked schemes .
And You Take That
To New extremes .
But You'll always be my hero .
Even Though you've lost your mind .
Just Gonna stand there and watch me burn ... ( ... ) "
Śpiewałam tak aż w końcu usłyszałam
- Co poranne śpiewanie - ktoś do mnie powiedział
Rozglądałam się wszędzie
- Obok Ciebie - powiedział znajomy mi głos
Spojrzałam obok i zobaczyłam Greysona .
- O hey ! a ty co ? śledzisz mnie ? - zaśmiałam się
- Niby tyle tu jesteś a ani razu mnie nie zaczepiłeś . - dodałam
- Ooo tak musiałeś mnie śledzić - zacżęłam dodawać zdanie po zdaniu aż przerwał mi Greyson .
- Nie śleedziłem Cię ale przechodziłem obok - powiedział
- Ooo poranny spacerek - uśmiechnęłam się
- Taa ... ale pro po tego masz bardzo ładny głos no i talent .. wykorzystarz to ? - spojrzał
- Chciałabym .. ale nie wiem od czego zacząć .. jakoś jak o tym wspominam to nikt nie traktuje tego poważnie .. - powiedziałam
- Może dlatego że cie nie słyszeli - powiedział Greyson
- Nie szłyszeli bo się wstydze przed nimi śpiewać . - powiedziałam
- Przed nimi sie wstydzisz, a sama w parku nie ? - powiedział Greyson
- Ale tu nikogo nie ma - odpowiedziałam
- Ja jestem . A po za tym nawet za sceną ktoś może stanąć i cie słuchać . - powiedział
- Ta jasne ... - powiedziałam ..
- ta dyskusja do niczego nie doprowadza, niczego nie zmienia - powiedziałam
- Wiesz ... ja mogę to zmienić ... - powiedział Greyson .
- Ty ? niby jak ? - spytałam
- Możesz zaśpiewać na moim koncercie - powweidział
- o nie nie ... nie mam odwagi . - powiedziałam
- Ale czego się wstydzić ? masz talent niesamowity głos . - próbował przekonać mnie Greyson
- Mówi wielka gwiazda .. ty jesteś przyzwyczajony do tego a ja nie ... - powiedziałam
- Mósisz pokonać ten strach - powiedział
- ale jak ? - spytałam
- jak to jak ... wykorzystaj tą metode .. wyobraź sobie że publika jest w bieliźnie - gdy to powiedział ja zaśmiałam się i powiedziałam
- to już oklepane a po za tym jak boję się zaśpiewać przed mamą to co dopiero przed milionami fanów . - powiedziałam
- Wiesz co .. to jest Twoje marzenie tak ? - spytał
- no tak - odpowiedziałam mu
- No i chcesz je zrealizować tak ?
- tak
- no właśnie ... więc się nie bój i walcz o to masz niepowtarzalną okazje żeby zrobić coś szalonego i świetnie sie przy tym bawić - powiedział
- no nie wiem czy taką świetną skoro będę miała taką treme że będę stała w miejscu i odklepywała byle jak piosenke . - poweidziałam
- kochana jest coś takiego jak próba , będziemy ćwiczyć i ćwiczyć .. z czasem będziemy przywoływać ludzi z ekipy żebyś wiedziała jak to jest śpiewać przed publicznością . dostosujesz się ... - powiedział
- hmm to może się udać - powiedziałam
- Ej mam pomysł ! - nagle mnie olśniło
- zabierzesz mnie na dzisiejszą próbę i poćwiczymy . - powiedziałam
- Okey - powiedział Greyson
- a kiedy jest próba ? - spytałam
- próba jest dziś o 12 a koncert za tydzien - odpowiedział mi Greyson .
- To świetnie poćwiczymy - powiedziałam
- to z lodów nici ? - powiedział Greyson
- Niee czemu ? - powiedziałam
- będziesz wykończona - powiedział
- a ty nie ? - spytałam
- ja jestem przyzwyczajony i nastawiony do tego .- odpowiedział
- no dobrzee ... - powiedziałam
Pare Godzin później, 12:00 .
Siedziałam w domu i czekałam na Greysona
W końcu słyszałam dzwonek do drzwi .
- Jaaa otworze !!! - krzyczałam z góry i zbieglam na dół, mało się nie zabiłam na tych schodach
- hej - powiedziałam jak tylko otworzyłam drzwi
- Hej , Gotowa ? - spytał mnie Greyson
- Gotowa .
- a twoi rodzice wiedzą - spytał
- Niee .. chce ich zaskoczyć
- no dobrze choć
Pojechaliśmy na próbę i ćwiczyliśmy bardzo długo .
Starałam się przyzwyczajać ale nie wychodziło mi to najlepiej ..
- Spokojnie przed nami jeszcze masa prób ... - powiedział Greyson
Po 2 godzinach skończyliśmy, byłam wykończona .
Szofer podwiózł mnie i Greysona pod mój dom .
- Dziękuję było super - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- Muszę iść mama będzie się martwić pa pa - powiedziałam i wyszłam z auta .
Tydzień Później w Sali Koncertowej
- Nie wiem po co ona nas tu zaciągła w ogóle gdzie ona jest .? nie mam ochoty na żadne koncery - mówiła mama do taty
Ja byłam z Greysonem za kulisami .
- Greyson Denerwuję się ... - powiedziałam
- Spokojnie będzie dobrze .. - uśmiechnął się .
* Oczami Greysona *
Po chwili weszliśmy na scene
zaczęła grać melodia, widziałem że Iza nie wykrztusi z siebie ani słowa więc zacząłem a ona za mną , Iza coraz bardziej się rozkręcała i śpiewała wraz ze mną, w końcu ja przestałem i Izka chwilowo śpiewała sama, kiedy już się zorientowała nie przestawała, to był dla niej ubaw śpiewała cudownie ten jej głos .. miał coś w sobie ...
Zrozumiałem że Iza w kocu pokonała swój lęk i że pomogłem jej w zrealizowaniu jej marzenia .
- Wow to po to nas tu ściągła - mówi mama
- taak jest świetna - mruknęła Laura
Śpiewaliśmy tak i zdawało się że ten koncert nie miał końca .
W końcu skończyliśmy
Po wejściu za kulisy Iza rzuciła mi się w ramiona i przytuliła mnie najmocniej jak tylko mogła .
- Dziękuję Ci za wszystko - Powiedziała Iza
- Nie ma za co - powiedziałem
Kiedy już się ode mnie oderwała nasze spojrzenia spotkały się ...
Przez te wszystkie dni zbliżyliśmy się do siebie stanowczo .
W końcu nasze twarze zbliżyły się do siebie
- nie wierze .. - myślała Iza
Po chwili nasze usta zetknęły się
Objąłem ją w tali i całyczas całowałem .
- Wow nie wierze ... to było bardziej szalone od tego koncertu - powiedziała Iza
- Tak - powiedziałem zauroczony i wpatrywałem się w jej nie ziemskie oczy < 3
- No widać że nasza córcia znalazła szczęście - powiedziała mama która była już z resztą za kulisami .
_______________________________________
Coś dużo słów XD
Historia powoli nabiera sensu ...
Początek zawsze najgorszy ale powoli się rozkręcam ..
Czeka mnie jeszcze jeden wyjazd, ale nie wiem zbytnio kiedy .. to znaczy chyba za tydzień, bo wszytko się pomiszało także.. wiecie ....... jutro nie będzie NN, bo chce odpocząć od tego mam Wakacje : D
X D
Do zobaczenia ; **
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz